|
» Karmienie rasy labrador
Kilka dni temu miałem bardzo nieprzyjemne zdarzenie z Kają.. Na jakimś polu - łączce, porośniętej wysoką trawą, rzucałem jak zwykle Kaji aporty, głównie dla zabawy. Postanowiłem Kaję zatrzymać w siadzie i następnie rzucić jej aport tak by go widziała.. Odczekać minutę i posłać ją po ten aport.. No, takie zwykłe ćwiczenie dla zabawy. Gdy aport rzuciłem i dałem komendę szukaj-przynieś, Kaja wystartowała z szybkością błyskawicy.. Po chwili usłyszałem głuchy dźwięk uderzenia i zobaczyłem Kaję, jak robi koziołka w powietrzu i pada na ziemię..
Cały czas głośno skowyczała (piszczała). Podbiegłem do niej - leżała na ziemi i piszczała.
W głebokiej trawie leżała zardzewiała beczka z wyschniętą na kamień smołą.. Była niewidoczna. Page Rank: -1

www: http://http://labradory.eii.com.pl/fotogaleria_labradory.php
:: Karmienie rasy labrador | link nie działa/spam?
|